• łucznictwo wrocław
  • WARSZTATY - VI. Wrocławskie Warsztaty Kyudo

Warsztaty w Sobótce z Johnem Bushem - Postscriptum

16.05.2011 | autor: Woytek | czytaj też Coś Osobistego | czytaj Meksykańska salwa | zobacz galerię

VI Otwarte Warsztaty Kyudo we Wrocławiu przeszły do historii. Zgodnie z dobrą tradycją, wszystko przebiegło zgodnie z planem i bez zakłóceń. Było to wydarzenie wyjątkowe pod wieloma względami.

mistrzowie kyudo

Wyróżniała je zarówno wysoka ranga gwarantowana przez markę i autorytet zaproszonych mistrzów, poziom merytoryczny zajęć, jak i ilość i międzynarodowy charakter uczestników.

John Bush

Bez wątpienia postacią kluczową tej edycji był John Bush (VI dan renshi). Chodząca historia europejskiego kyudo, człowiek o ogromnej wiedzy, doświadczeniu i niezwykłej osobowości. Cechą wyróżniającą go spośród innych wybitnych osobistości światowego kyudo jest jego wyjątkowa wszechstronność, rozległa i głęboka zarazem znajomość różnorodnych szkół i stylów japońskiego łucznictwa. Prywatnie jest pisarzem, fotografikiem i bratem znanej wokalistki Kate Bush. Spotkanie z nim pozostawia niezatarte piętno jakie odczuwamy w kontakcie z wielkimi mistrzami.

ćwiczenia kyudo

Wartość tych warsztatów to także suma osobowości i pracy dwóch pozostałych senseiów – Dietharda Leopolda (V dan renshi) i Christiana Ofenbauera (V dan) z Austrii – naszych stałych opiekunów i wielokrotnych gości. Połączenie ich wysiłków wraz z umiejętnością niezwykle efektywnego przekazywania wiedzy, sprawiły, że mogliśmy poznać wyjątkowo dużo nowych, nieznanych nam często lub niepraktykowanych elementów sztuki i skorygować lub utrwalić dotychczasową wiedzę.

kyudo w Polsce

Nie był w tym przeszkodą fakt, że wzięliśmy udział w największym w historii Polski zgromadzeniu kyudoków w jednym miejscu i czasie. Nie potwierdziły się nasze początkowe obawy o utrudniony dostęp do informacji przy zbyt dużej ilości uczestników. Nie zabrakło miejsca, a organizacja i sposób prowadzenia zajęć przez senseiów był perfekcyjny. Każdy mógł skorzystać w pełni z ich przekazu włącznie z osobistym kontaktem, korektami i uwagami. Swoje miejsce mieli kyudocy początkujący. Poświęcił im czas Christian Ofenbauer. Bardziej zaawansowani ćwiczyli formę pod okiem Dietharda Leopolda. John Bush przygotowywał grupę osób wybierających się na seminarium kyudo w Paryżu podczas, którego będą chcieli przystępować do egzaminów na kolejne stopnie dan. Większość czasu zajęły zbiorowe ćwiczenia faz hassetsu i pełne taihai pod okiem mistrzów.

Miłą niespodzianką dla większości z nas było wprowadzenie przez Johna Busha nowych elementów do naszej wiedzy o kyudo np. zasad strzelania w pozycji klęczącej czy grupowego, sekwencyjnego strzelania w stylu zawodów szkoły Ogasawara. Nie brak było całej masy niezwykle cennych szczegółów technicznych dotyczących m.in. oddechu, sposobu klękania w kiza czy doskonalenia ruchów podczas strzału.

strzelanie ceremoniale w kyudo

Sesje treningowe i warsztaty przeplatane były specjalnymi pokazami strzelania ceremonialnego, które prezentowane były przez trzech mistrzów zarówno w układzie trójkowym, jak i solowym. W części z nich, jako kaizoe, asystowali nasi najlepsi kyudocy: Michał Mazurek (3 dan) i Janusz Surma (3 dan). Warsztaty rozpoczął sam mistrz John Bush demonstrując pełny ceremoniał w stylu Honda z udziałem Michała Mazurka jako kaizoe. Tego samego dnia mieliśmy przyjemnośc oglądać ceremoniał wg szkoły Bishu Chikurin w składzie: John Bush, Diethard Leopold i Christian Ofenbauer z Michałem i Januszem jako kaizoe. Drugiego dnia - 15 maja - na rozpoczęcie i na zakończenie dnia odbył się pokaz Yawatashi wg stylu ANKF. Pierwszy z nich przeprowadził John Bush (Diethard Leopold i Christian Ofenbauer jako kaizoe), a drugi Diethard Leopold (Michał i Janusz jako kaizoe).

W trakcie tych sesji mieliśmy szansę doświadczyć najwyższego kunsztu, harmonii i piękna jakie drzemie w kyudo. W takiej postaci i natężeniu w Polsce kyudo nigdy jeszcze się nie zaprezentowało.

Oprócz trzech senseiów udział w Warsztatach wzięło 32 kyudoków, w tym 7 gości z Czech. Kraje uczestników - Wielka Brytania, Austria, Polska, Czechy – bezsprzecznie czynią to wydarzenie europejskim. Jako organizatorom nie wypada nam wypowiadać się na temat poziomu, sprawności organizacyjnej i logistycznej imprezy. Mamy jednak nadzieję, że także w tej warstwie udało nam się utrzymać standard „europejski”, a nasi goście byli zadowoleni z całego pobytu. Pierwsze docierające do nas informacje i wrażenia już zachęcają nas by planować kolejne spotkania. I tak się zapewne wkrótce stanie. Dzięki nim kyudo w Polsce rośnie w oczach.

Niezależnie od imprez tej rangi będziemy kontynuować tradycję otwartych, roboczych, comiesięcznych treningów kyudo w Obornikach Śląskich, które doskonale sprawdziły się w ciągu 2011 roku. To m.in. dzięki takim spotkaniom usłyszeliśmy na zakończenie od Johna Busha szczere słowa pochwały - stwierdził, że bardzo cieszy go wysoki poziom naszych umiejętności. Warto było...